
W przypadku tzw. kredytów frankowych kredytobiorcy chronieni są regulacjami dyrektywy Rady 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich (Dz.U. UE L z 21 kwietnia 1993 r., dalej: „dyrektywa 93/13”) oraz Kodeksu cywilnego. Wiele osób ma jednak wątpliwości, czy po całkowitej spłacie kredytu nadal może dochodzić swoich roszczeń w sporze z bankiem w związku z niedozwolonymi postanowieniami zawartymi w umowie kredytowej.
W orzecznictwie TSUE podkreśla się, że ochrona przyznana przez dyrektywę 93/13 nie może być ograniczona jedynie do okresu wykonania umowy zawartej z konsumentem przez przedsiębiorcę, lecz że obowiązuje również po wykonaniu tej umowy (wyrok z dnia 9 lipca 2020 r., Raiffeisen Bank i BRD Groupe Societé Générale, C-698/18 i C-699/18, EU:C:2020:537, pkt 73). Oznacza to, że sama spłata kredytu nie stanowi przeszkody dla domagania się zwrotu nienależnego świadczenia w związku z nieważnością umowy.
Kiedy więc przedawnia się roszczenie kredytobiorców?
W związku z wejściem w życie ustawy z dnia 13 kwietnia 2018 r. o zmianie ustawy Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustawach (Dz. U. z 2018 r. poz. 1104) termin przedawnienia takiego roszczenia wynosi obecnie 6 lat, zaś koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego. Do roszczeń powstałych przed wejściem w życie tej nowelizacji, czyli przed dniem 9 lipca 2018 r., i w tym dniu jeszcze nieprzedawnionych, termin przedawnienia wynosi 10 lat.
W wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r. (C-776/19) TSUE stwierdził, że termin przedawnienia kredytów frankowych nie może zacząć biec, dopóki kredytobiorca nie dowie się o wadliwości swojej umowy.
Potwierdził to również Sąd Najwyższy, wskazując:
„kierując się dotychczasowym orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, należy uznać, że bieg terminu przedawnienia roszczeń restytucyjnych konsumenta nie może się rozpocząć zanim dowiedział się on lub, rozsądnie rzecz ujmując, powinien dowiedzieć się o niedozwolonym charakterze postanowienia. Należy bowiem uznać, że dopiero wówczas mógł wezwać przedsiębiorcę do zwrotu świadczenia (por. art. 455 k.c.), tj. podjąć czynność, o której mowa w art. 120 § 1 k.c.” (Uchwała SN z 7.05.2021 r., III CZP 6/21).
W orzecznictwie analizującym możliwe daty, od których zaczął biec termin przedawnienia roszczeń kredytobiorców wskazuje się również:
Z perspektywy czasu należy uznać, że tylko przyczynkiem do dyskusji na temat ważności umów „frankowych” oraz skuteczności ich postanowień, była data wejścia w życie ustawy antyspreadowej, tj. 26 sierpnia 2011 r. (…) Jednak dopiero rok 2019, który należy potraktować za datę, przed którą nie mógł rozpocząć się termin przedawnienia konsumenckich roszczeń wywodzonych w umów „frankowych”, przyniósł orzecznictwo (…) (orzeczenie C-260/18 z 3 października 2019 r. w sprawie D.), a za nim Sądu Najwyższego, korzystne dla kredytobiorców, stanowiące odtąd podstawę masowego zjawiska polegającego na kwestionowaniu kredytów frankowych. Do dnia wniesienia pozwu nie upłynął od tej daty okres przedawnienia, stąd roszczenia kredytobiorców są nieprzedawnione (Wyrok Sądu Okręgowego w Olsztynie z 26.06.2025 r., I C 66/24, LEX nr 3903260).
W orzecznictwie rozważa się więc dwa potencjalne momenty, z którymi wiąże się powzięcie przez konsumenta informacji o wadliwości umowy:
W pierwszym przypadku sąd ustala początek biegu przedawnienia na podstawie okoliczności danej sprawy. Zgodnie z drugim poglądem roszczenia kredytobiorców przedawnią się z dniem 31 grudnia 2025 r.


